Cześć, jestem tu nowa! Ciotki dopiero mnie wyłapały, więc siedzę jeszcze w lecznicy z moim bratem Tajfunem, z którym szukam domku.
Mam już czystą kartę zdrowia – po szczepieniu, odrobaczona, zaczipowana, testy FiV/FeLV ujemne, w przyszłym tygodniu czeka mnie jeszcze kastrowanie. Mimo tych wszystkich kłujków i testów uczę się, że człowiek nie jest zagrożeniem.
Chętnie po zabiegu przeprowadzę się do fajnego domku na stałe – koniecznie z Tajfunem, bo od początku trzymamy się razem.